Dieta pudełkowa: wady, zalety oraz podsumowanie mojego romansu z cateringiem WygodnaDieta.pl

   W przeciętnym warszawskim biurze w centrum miasta istnieje kilka tematów odpowiednich na small talk ze współpracownikami: nowe seriale na Netfliksie/ HBO/ Showmaksie, destynacje urlopowe oraz poziom zadowolenia z aktualnej diety pudełkowej. 

   Tak, w zabieganej stolicy wiele osób korzysta z cateringu, który zamawia do pracy. Powodów jest mnóstwo: niektórymi kieruje moda, innymi ciekawość, a jeszcze kolejnymi chęć zmiany wagi lub zaoszczędzenia drogocennego czasu.

   Przyznaję, że ja od dawna nosiłam się z zamiarem sprawdzenia, jak się żyje na jedzeniu dostarczanym pod drzwi. U mnie w pracy chyba co druga osoba korzysta z takiej opcji spożywczej i, co zabawne, każda z innej firmy. Czasem we wspólnej lodówce nie ma nic prócz mleka do kawy i pudełek.



   Nie jest żadnym sekretem, że prowadzę mocno nieregularny tryb życia singielki w Wielkim Mieście, która nie ma samochodu, ale za to posiada komputer z dostępem do Internetu, zatem wiele rzeczy załatwiam na wariata albo online. Umiem całkiem nieźle gotować, ale w związku z tym, że nie mam zmywarki, to czasem po prostu wolę sobie odpuścić robienie klusek śląskich z indykiem w miodzie czy panna cotty, bo oczami wyobraźni widzę stos naczyń do RĘCZNEGO mycia. Szczerze Wam powiem, że ostatnio wydaje mi się, że moje życie to nic nieznaczące fragmenty czasoprzestrzeni odmierzane kolejnymi garnkami w zlewie.

   Jednym z powodów, dla których zdecydowałam się skorzystać z trzydniowego cateringu WygodnejDiety było to, że na swoich InstaStories zachwalała ją blogerka, której zdanie w kwestii żywienia bardzo cenię: Lifemanagerka (jeżeli nie znacie jej bloga, to koniecznie zajrzyjcie!). Poza tym Agnieszka jest wegetarianką (a może nawet weganką?), dodałabym, że dość zaawansowaną i zdecydowanie wybredną, a ja praktycznie nie jem mięsa i od początku wiedziałam, że wszelkie pudełkowe diety będą w moim wypadku wyłącznie wegetariańskie. Jej rekomendacja była dla mnie podwójnie ważna!
   Ad rem! Jak w praktyce wygląda romans z dietetycznym cateringiem? Przede wszystkim musicie wybrać firmę, która Was interesuje. Jeżeli będzie to WygodnaDieta, to musicie się zastanowić, czy macie jakieś specjalne preferencje żywieniowe. Ja wybrałam opcję wegetariańską z rybami, ale oprócz niej miałam jeszcze do wyboru dietę antycellulitową (obiecujące!), bezglutenową, bezlaktozową czy sportową. Na stronie www.wygodnadieta.pl znajdziecie wszystkie 12 rodzajów.
   Kiedy zdecydujecie się mniej więcej na rodzaj cateringu, kontaktujecie się z WD. Zanim w ogóle zaczniecie catering i tak zadzwoni do Was dietetyk i doradzi odpowiednią kaloryczność posiłków w zgodzie z Waszym trybem życia i smakiem. Ja zdecydowałam się na 1500 kcal, bo bałam się, że na 1000 kcal mogę nie wyżyć.
   Wszystkie 5 posiłków otrzymujecie rano - możecie zamówić je do domu albo do pracy, obojętnie. Ja wolałam dostać jedzenie do domu, by na spokojnie zjeść śniadanie na kanapie, a resztę wiozłam do pracy.
   Codziennie dostawałam 5 pudełek z różnymi daniami, które były szczegółowo opisane na każdorazowo dołączanym menu. Za każdym razem była to niespodzianka - w 90 % udana. Raz zdarzyło się, że dostałam chyba obiad oparty na pieczarkach, których nie znoszę, ale w sumie nikogo w WygodnejDiecie o tym nie poinformowałam, więc mogę mieć pretensje tylko do siebie.
   Poza tym porcje były spore i urozmaicone. Przyznaję bez bicia, że dwie potrawy na pewno będę samodzielnie robić w domu (jedną z nich jest pudding z kaszy jaglanej w sosie malinowym), bo były przepyszne!

   Czy takie rozwiązanie się opłaca? Zależy od tego, co dla Was jest najważniejsze. 

Koszt jednodniowego cateringu waha się w granicach 50-60 zł. Jeśli namówicie więcej osób z Waszych miejsc pracy do tej konkretnej marki, to możecie liczyć na konkretne rabaty ("gen przedsiębiorczości"!). Oszczędzacie za to moc czasu, bo nie musicie iść na zakupy ani gotować, a nadwyżkę godzinową możecie spożytkować dowolnie (podlizując się szefowi, idąc na siłownie, spędzając czas z rodziną czy zwyczajnie odpoczywając). Jeśli nie zamierzacie podjadać pomiędzy posiłkami, to jest to również świetny patent na schudnięcie. Dieta pudełkowa na pewno dyscyplinuje w pilnowaniu pór posiłków. By wszystkie 5 posiłków zjeść jednego dnia, trzeba ściśle trzymać się trzygodzinnych interwałów. Odpowiednia różnorodność i kaloryczność potraw na pewno pozytywnie wpłynie na Wasze samopoczucie.

A jak smak?

   Oprócz pieczarek i tatara z łososia, wymiotłam wszystko. Pieczarek nie lubię, a na łososia zupełnie nie miałam tego dnia ochoty. Kotlety z brokułów, sałatka z serem i orzechami, dorsz czy sernik udały się kucharzom znakomicie. Porcje były spore i nie tylko nie odczuwałam głodu, ale przez te trzy dni miałam wrażenie, że tylko i wyłącznie jem.
   To w ogóle straszliwe mity, że jedzenie w pudełkowych cateringach jest niesmaczne. U mnie wielokrotnie spadało mi wolne pudełko koleżanki, która nie wyrobiła się ze zjedzeniem wszystkiego jednego dnia i prawie za każdym razem jedzenie mnie zadowalało, a każdy wie, że nie jem byle czego. Wręcz powiem Wam, że WygodnaDieta uświadomiła mi, że jem za mało zielonego - spójrzcie na zdjęcia posiłków z trzydniowego spożywczego romansu: prawie wszędzie przewija się jakiś zielony liść.

Inne zalety?

   Haha, nie musiałam zmywać. Mało to ekologiczne rozwiązanie, przyznaję, ale w moim zabieganym życiu, gdy raz po pracy lecę do teatru na dyplom koleżanki, kiedy indziej na jogę, a jeszcze kolejnego dnia na event kosmetyczny, to każda minuta jest cenna. Poza tym nie znoszę zmywania.

   Jeżeli mieszkacie gdzieś na Antarktydzie i żywicie się wyłącznie foczym mięsem, nie ma Waszej miejscowości na mapie pogody i nie dojeżdża do niej Święty Mikołaj i żaden catering dietetyczny, albo posiadacie gromadę dzieci, z których każdemu trzeba gotować oddzielny obiad, to faktycznie nie ma sensu interesować się dieta pudełkową, lecz jeżeli mieszkacie w większym mieście lub nieopodal niego, pracujecie cały dzień, nie znosicie zmywać, chcecie schudnąć, zacząć się zdrowiej odżywiać czy zwyczajnie poeksperymentować z modną usługą gastronomiczną, to stanowczo polecam Wam WygodnąDietę. Moje marudne kubki smakowe ją polubiły.

   Jeśli macie jakieś pytania - piszcie. Odpowiem, o ile będę wiedzieć ;).

2 komentarze :

  1. U mnie troszkę niższe koszty ok 40-50 zł zależy ile kalorii .Ja sama dobrze gotuję ,moja rodzina lubi moje potrawy ,mam zmywarkę ,choć garki muszę myć ręcznie i codziennie pełna zmywarka do załadowania ,a i jeszcze naczynia zostają w zlewie ,tyle tego używamy .

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydałaby mi się taka dieta, ale na razie nie mam możliwości. Mam nadzieję, że to się szybko zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).

Designed by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates