Restauracja Si - włoska kuchnia na Śródmieściu

   Wydawałoby się, że niemożliwym jest sknocenie włoskiej kuchni, a jednak w Warszawie nie jest tak łatwo znaleźć ciekawe miejsce z nieprzegotowanym makaronem, nietłusta pizzą i rozpływającymi się w ustach krewetkami. Dlatego tym razem pochylę się nad włoską restauracją na warszawskim Śródmieściu: Si.

   Si znajduje się na ul. Marszałkowskiej 115, czyli nieopodal metra Ratusz, w sąsiedztwie Der Elefant i Otto Pompieri. Knajpa zajmuje ogromny lokal - wewnątrz można by zmieścić trzy niewielkie kawiarnie lub ze cztery zakłady poligraficzne. Dodatkowo w sezonie wiosna-lato restauracja wystawia dla klientów stoliki również na zewnątrz. Całość daje wrażenie bardzo eleganckie, stylowe, ale wygodne.

    A co jadłyśmy? Przede wszystkim skorzystałyśmy z opcji skosztowania nowych drinków na bazie aperolu i owoców - różowy zawiera maliny, a grejpfrutowy: grejpfrut właśnie. Były przepyszne - ultra owocowe i bez jakiegokolwiek posmaku alkoholu; powszechnie wiadomo, że po takich mieszankach najłatwiej się wstawić. Od poniedziałku (11 czerwca 2018 r.) do odwołania są w karcie!

   Poniżej zobaczycie fotopamiętnik z naszej włoskiej przygody w Si. Kolejno zjadłyśmy:

   - Krewetki na ostro (przystawka);
   - Buraczane gnocchi z kozim serem;
   - Cytrynowe fettuccine z krewetkami;
   - Dolce&Salto (moja siostra okrasiła go taką ilością komplementów, że nie sposób o tym zapomnieć);
   - Deser florentyński (ze wszystkiego, co zjadłyśmy, tę jedna potrawę określiłabym jako "bez szału").
   Do tego, wiadomo, polała się woda, kawa i frizzante.
   





   Makarony w Si robi się w większości na miejscu (można je nawet kupić na małym stoisku wewnątrz lokalu) i czuć w nich umiłowanie do perfekcyjnie prostej kuchni włoskiej. W buraczanej wariacji gnocchi wyszły bardzo smacznie. Buraki i ser kozi to jedno z tych połączeń smakowych gwarantujących sukces. Z kolei krewetki w Si zawsze smakują świetnie. Jeżeli szukacie miejsca z dobrymi owocami morza, to Si się sprawdzi.    Letni ogródek dzieci klientów Si traktują jako wybieg dla siebie. Pewnie dlatego iż na jego końcu znajduje się piaskownica z jakąś budowlą, w której pociechy mogą hulać. Jeżeli jednak lubicie spokój wybierzcie stolik oddalony od tegoż zameczku.   I najważniejsze: polecam, było pysznie.


Prześlij komentarz

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).

Designed by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates