Kalendarz adwentowy 2018 Yves Rocher - co znajduje się w środku oraz czy warto go kupić?

   Sezon na kalendarze adwentowe uważam za otwarty! Uwielbiam je i (nie ukrywajmy) już dawno porzuciłam wszelkie próby używania ich jako czasomierza czy licznika dni pozostałych do Wigilii. To zapewne ekscytujące codziennie otwierać jedno pudełeczko i wyjmować z niego niewielki prezent, ale ja tak nie umiem. Czekoladowe kalendarze zjadam, a kosmetyczne - natychmiast rozparcelowuję. Nie inaczej było z kalendarzem adwentowym Yves Rocher. Tym bardziej, że akurat kończy mi się balsam do ust, a te z YR uważam za najlepsze. Jeżeli jesteście ciekawi, co znajduje się wewnątrz kalendarza adwentowego Yves Rocher w edycji 2018, to zjedźcie dalej, a jeżeli nie - wyłączcie tę stronę.




   W tym roku kalendarz adwentowy Yves Rocher został utrzymany w odcieniach bieli oraz zieleni - ze złotą ornamentyką. W zeszłym roku wszystkie pudełeczka miały ten sam kształt, a w tym otrzymaliśmy pudełka w trzech rozmiarach. Nie ma to wielkiego znaczenia, jeżeli nie zamierzacie (jak ja!) od razu wszystkich wyjąć - w innym wypadku ułożenie wszystkiego od nowa wymaga nieco zaangażowania (fizycznego, umysłowego, wszelkiego).





   W zeszłym roku po prostu podliczyłam, ile kosztują produkty w kalendarzu Yves Rocher i jak się ma to do jego ceny. Myślałam, że w tym roku znajdę w kalendarzu te same kosmetyki, ale jednak kilka pozycji się różni. Generalnie pamiętajcie, że wielu z tych kosmetyków nie ma w sprzedaży, bo stanowią miniaturki/ próbki, a ja wyliczam tylko odpowiedni procent ich regularnej ceny.
   Gotowi? Zaczynamy!


 Kalendarz adwentowy 2018 Yves Rocher zawiera:

- Szampon odbudowujący 50 ml - pełnowymiarowy kosmetyk o pojemności 300 ml kosztuje obecnie w sklepie internetowym (i cenami z niego będę się posługiwać) YR 12,90 zł, czyli 50 ml ma wartość ok. 2,15 zł;

- Odbudowujący krem do włosów na noc 30 ml (150 ml kosztuje 25,90 zł, czyli miniaturka to równowartość 5 zł);


- 2 cienie do powiek (koszt jednego to 19,90 zł);

- Balsam do ust z masłem karite - obecnie kosztuje 8,90 zł;

- Trzy lakiery do paznokci - jeden aktualnie kosztuje 14,90 zł;

Trzy żele pod prysznic Plaisirs Nature 50ml, trudno powiedzieć, ale jako zestaw powiedzmy, że w przeliczeniu jest wart około 20 zł;

- Matowa Pomadka Grand Rouge (kolor 157), cena: 44,90 zł;

- Baza do paznokci kosztuje chyba 12 zł

- Peeling do ciała 30ml, nie znam ceny

- Intensywnie odżywiający krem do rąk 30ml - 75 ml kosztuje 10 zł, zatem miniaturka to 4 zł

- Szampon chroniący blask włosów farbowanych 50 ml (12,90 zł za 300 ml), to około 2 zł;

- Nawilżający żel pod prysznic 30ml, ok. 2,5 zł (16,90 zł/ 200 ml);

- Delikatny krem do demakijażu skóry wrażliwej 30 ml (125 ml/ 24,90) to jakieś 6 zł;

- Żel-krem intensywnie nawilżający 7 ml (50 ml/ 27,90 zł) to około 4 zł;

- Odświeżający żel do mycia twarzy 30 ml (125 ml/ 24,90 zł) to około 6 zł;


   - Nawilżający płyn micelarny 50 ml (390 ml/ 29,90 zł) to mniej więcej 3,8 zł;

  - Balsam do ciała, którego nie znam ceny;

- 5 ml wody perfumowanej Mon evidence (50 ml/ 135 zł) jest warte ok. 13,50 zł

- 5 ml wody perfumowanej Oui a l'Amour (50 ml/ 145 zł) to około 14,50 zł.

    Razem wszystkie produkty można wycenić na około 205 zł, ALE pamiętając, że nie wiem, ile kosztują dwa kosmetyki z kalendarza. Regularna cena kalendarza to 199 zł, więc myślę, że bardzo się opłaca :). Tutaj jeszcze zamieszczam infografikę ze strony Yves Rocher:








   Podsumowując nie mogę nie zauważyć, że skład kalendarza jest ciekawy: znajdują się w nim zarówno bestsellery marki jak i tegoroczne nowości (połowa serii Hydra Vegetal). Mnie osobiście brakuje w nim płynu do demakijażu (zamiast niego tym razem w kalendarzu pojawia się krem do demakijażu), natomiast cieszę się z czarnego cienia. Tradycyjnie część kosmetyków zostawię sobie, a co najmniej kilka rozdam. Nie wiem, czy Wam o tym pisałam, ale w zeszłym roku pudełeczka z kalendarza wykorzystałam jako puzderka na drobne prezenty dla osób, z którymi spotkałam się w grudniu (jeżeli z kimś widziałam się 8 grudnia, to dana osoba otrzymywała kartonik z odpowiednim numerkiem). Polecam Wam ten patent!

Linkujcie swoje ulubione kalendarze adwentowe na ten rok :).

Inne wpisy o YR:

Co warto kupić w Yves Rocher oraz czy opłaca się założyć kartę stałego klienta YR?

Które doniczkowe rośliny pochłaniają smog i oczyszczają powietrze?

Myślisz czasem o środowisku? Jak o nie dbać? Które marki nie testują swoich produktów na zwierzętach?

8 komentarzy :

  1. A gdzie reszta wpisu? Chyba coś poszło nie tak.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio był na wyprzedaży juz za 99 zł :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Też tak mam :D Czekoladki wyjadam a kosmetyki bym rozbebeszyła na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety jest już niedostępny na stronie 😞

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety jest już niedostępny na stronie ��

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo bym chciła go dostac jeszcze, ale chyba juz nie jest dostepny ;( a szkoda, super te kosmetyki, wyzsza cena niz 200 zl wartościowo, to na pewno :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).

Designed by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates