Mistrz i Małgorzata w Toruniu - gdzie zjeść w Toruniu? [recenzja restauracji]

   Mistrz i Małgorzata w Toruniu to restauracja urządzona w duchu literackim. Nie tylko nazwa nawiązuje do wielkiej powieści Michaiła Bułhakowa, lecz również cały wystrój, a nawet nazwy niektórych potraw to bezpośrednie aluzje do postaci z książek. Patrząc na rozpiętość tych aluzji, jestem pewna, że dekoracją i artystyczną koncepcją tej restauracji zajmował się ktoś, kto naprawdę kocha książki.




   Lokal składa się z trzech sal restauracyjnych (sala Małgorzaty, sala Behemota i sala Nautilus) oraz siedmiu komnat, czyli pokojów do wynajęcia jak w hotelu. Poniżej zamieszczam ich rozpiskę:



  Portrety wielkich pisarzy znajdują się również na oparciach krzeseł przy stolikach. Ze wstydem przyznam, że poznałam tylko Mickiewicza i Szekspira na początku. Myślę, że przypominanie również twarzy tych wspaniałych literatów, to piękna inicjatywa. Przy okazji - wiecie, że książki z tej wspaniałej biblioteki można normalnie wypożyczać? Na stronie restauracji jest link do katalogu!



   Wystrój tego miejsca mnie naprawdę zachwycił. Już sama biblioteczka została skompletowana ze znawstwem i smakiem. To miks światowej literatury: wspaniale wydanych książek z różnych epok, krajów i gatunków. Regały pełne najsmaczniejszych dzieł, jakie wyszły spod ludzkiej ręki, z pewnością mogą nakarmić duszę. 



   Gdyby nawet nie podawano w Mistrzu i Małgorzacie jedzenia, rekomendowałabym Wam wizytę tam, ale nie najgorsze jedzenie nie utrudnia sytuacji.

   Co zjadłyśmy? Zapraszam poniżej!

To są pielmieni Wolanda (29 zł)


Sałatka z łososiem (32 zł)

Siostra Białej Damy (23 zł)


Krewetki Kitajcewa (32 zł)
Ulubiony sernik Adelfiny
   Wszystkie dania były trochę za drogie i odrobinę niedoprawione, natomiast na pewno mój deser (Siostra białej damy) to poezja sztuki kulinarnej warta swojej ceny. Krewetki były smaczne, pielmieni ciekawe, sałatka standardowa. Wiem też, że A. bardzo smakował sernik. Umówmy się jednak, że tutaj płaci się również za formę i niezwykły klimat lokalu.




   Zobaczcie, co się w tej restauracji dostaje razem z rachunkiem - jednego Bułhakova. To drobny podarek, który na długo zapada w pamięci. I łączy w sobie restaurację, literaturę i biznesy :).




   Nie będę kłamać - to nie było najsmaczniejsze jedzenie, jakie jadłam, ale z pewnością na długo zapamiętam ten lokal. Potrawy były smaczne, chociaż niedoprawione. Prócz deserów - te uważam za wybitne. W Warszawie nie zdarzyło mi się spotkać tak konsekwentnie i bezpretensjonalnie urządzonej restauracji - dlatego ją polecam.

   Zupełnie poważnie zastanawiam się, czy następnym razem tam nie zanocować.

Restauracja Mistrz i Małgorzata
ul. Szewska 15-17, Toruń

2 komentarze :

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).

Designed by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates