Romantyzm nasz powszedni

   Dziś po raz drugi w życiu udałam się do Zdrofitu. Nie wiem, czy wcześniej te kluby już istniały, ale w mojej świadomości pojawiły się dopiero po ich kampanii reklamowej, w której jako jedni z nielicznych nie skupiają się wyłącznie dopingowaniu w wyścigu po rozmiar -8, lecz próbują potencjalnych klientów nastroić ciałopozytywnie.
   Oczywiście nie miałam pojęcia, że szafki są zamykane na kłódki, które nie znajdują się na stanie wyposażenia klubu, tyko każdy musi swoją nabyć na własny koszt. Za pierwszym razem wypożyczono mi kłódkę, a za drugim kupiłam ją w na recepcji (pewnie z marżą na poziomie 300%, ale cóż). Pani na recepcji powiedziała, że mogę ją powiesić na kratownicy w damskiej szatni, co wywołało u mnie szok. Owszem, poprzednim razem widziałam przy wejściu do szatni ścianę z kłódkami, ale sądziłam, że ludzie wieszają je tam na szczęście albo na pamiątkę, bo na przykład poznali się na tej siłowni. Poważna recepcjonistka o aparycji nastolatki nawet się uśmiechnęła na moją interpretację tejże dekoracji.




   Kiedy indziej spóźniając się na zajęcia z angielskiego, spotkałam kolegę z kursu. Straszliwie padało, więc użyczył mi swojej parasolki, lekko żartując, że ja swojej nie nie mam. Zaśmiałam się i powiedziałam, że przecież to bardziej prawdopodobne, że romantyczna historia rozpocznie się, gdy ktoś nie ma parasolki, niż gdy wszyscy je mają.
   Zamiast słuchać w radiu o statystykach rozwodów i liczbie zabójstw na świecie, chciałabym częściej dowiadywać się o tym, w jaki sposób poznała się jakaś para albo jak wiele związków po ciuchu przeszło przez życie szczęśliwie.


Zespół Chorób Kobiet Przedtrzydziestoletnich

Jaki ma na mnie wpływ pełnia księżyca?

Prześlij komentarz

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).

Designed by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates